Jesienny plener z Filipkiem w roli głównej | Fotografia dzieci

Fotografia dzieci Warszawa

Na początku nie było łatwo. Filipek się trochę boczył, bo w końcu co ta obca baba będzie go tak obskakiwać dookoła i do tego jeszcze zdjęcia robić. W sumie facet ma rację, musiałam się bardziej postarać i podyskutować poważnie na temat wszechobecnych liści. Liście okazały się być tematem, który Filipka zainteresował i tak oto powstał portret człowieka z liściem na głowie (gdzieś już o takim słyszałam…). Pogoda szybko pogoniła nas do domu, ale udało nam się złapać kilka Filipkowych portretów. Powiem wam w sekrecie ,że wróżę mu karierę w modelingu. Spójrzcie tylko na te ooooczy… 🙂

Fotografia dzieci Warszawa

Fotografia dziec i Warszawa

Fotografia dzieci Warszawa

Fotografia dzieci Warszawa

Fotografia dzieci Warszawa

Premiera książek dla dzieci wydawnictwa Sierra Madre

Pokaz sztuczek magicznych

30 wrześniaw Blue City odbyła się premiera dwóch nowych produktów wydawnictwa Sierra Madre – „PIERWSZA POMOC DLA DZIECI I NIEMOWLĄT” – zawierający opis 30 najczęstszych nagłych wypadków oraz „CZARUJ Z DZIECKIEM„- opis 30 magicznych sztuczek dla młodych czarodziejów.

„Pierwsza Pomoc dla dzieci i niemowląt” to poradnik dla rodziców, w przystępny sposób opisujący 30 najczęstszych nagłych przypadków na które narażone są dzieci i sposoby szybkiej reakcji.  Autorem jest ratownik Mikołaj Łaski.

Druga nowość  to nauka sztuczek magicznych dla najmłodszych  „Czaruj z dzieckiem!  Magiczne sekrety zdradza nam Konrad Modzelewski, doświadczony komik i iluzjonista.

Podczas spotkania dzieci miały okazję uczestniczyć w pokazie czarodziejskich sztuczek w wykonaniu czarodzieja Konrada Modzelewskiego, a rodzice wzięli udział w skróconym kursie pierwszej pomocy, który poprowadził Mikołaj Łaski.

Fotografia imprez, fotograf na event Czytaj dalej Premiera książek dla dzieci wydawnictwa Sierra Madre

Fotografia dzieci – sesja studyjna z Filipkiem

Profesjonalna sesja dziecięca

Ale się działo! Filipek przyjechał zaspany i najwyraźniej nie w humorze. Co tu robić? Rodzice przejechali jakieś 50km, żeby się do mnie dostać, trzeba coś wymyślić. Maluszek był zdenerwowany tym bardziej, że sesja miała być na tłach, więc rozstawiłam całą graciarnię, tj statywy z  tłem, lampy-olbrzymy na statywach, po prostu makabra! Wpadłam na pomysł – narobimy hałasu! Przyniosłam słusznej wagi i rozmiaru klocki mojego dziecka i zaczęłam je rozrzucać z impetem dokookoła .  Dzieciakowi tak się spodobało, że nie dość iż dołączył do zabawy to do końca sesji nie mógł przestać się uśmiechać 🙂 Drogie mamy, znacie już skuteczny sposób na rozweselenie swoich pociech 🙂Fotografia dziecięca - fotograf Sochaczew