W przerwie na poważne sesje ;-)

Chciałoby się w spokoju popracować nad aktualnymi sesjami. Niestety codziennie, dosłownie codziennie ktoś wzywa mnie do zadań specjalnych, czyt. zrobienia zdjęć bezdomnym psom i kotom. Wczoraj dwa szczeniaki, dziś jedenaście (!!!) kociąt, jutro kolejne szczeniaki….Dzięki tym zdjęciom te zwierzaki mają większą szansę na dom ale na litość ludzie, sterylizujcie swoje zwierzęta!

XG3D0020 XG3D3839

Nie pozwól marzeniom uciec za młodu…

..bo na starość ich nie dogonisz..

Żółty dog niemiecki to zawsze było moje marzenie. Jeden był, niestety tylko przez krótką chwilę. Później stwierdziłam, że jednak będzie to arlekin (koniecznie chłopak), a z wyczekanego miotu urodziła się dla mnie tylko czarna suczka.  Więc jest z nami czarna suczka. Szanta.  A wiadomo, że jak się ma jednego psa wielkości konia, to myślenie o drugim podobnym psie byłoby conajmniej oznaką choroby psychicznej.  Więc nawet nie myślałam. Jeździłam do Iwony poprzebywać z jej dogami, ze szczeniaczkami, porobić zdjęcia i to mi wystarczyło.  Wiedziałam, że na samą myśl o drugim dogu mój mąż wystawi mnie z walizką i pierwszym dogiem za drzwi.

Tak tylko zażartowałam któregoś razu „Wojtek, za dwa tygodnie przywożę szczeniaka”.

No i przywiozłam.

Przedstawiam nowego członka rodziny – VINCENT VEGA Flosculi St Franciscus.

Szczeniak doga niemieckiego

Nie biorę udziału w konkursach bo i tak nie wygram!

Fotografia profesjonalna Sochaczew, Błonie, Warszawa

Przypomnijcie sobie ile razy to powtarzaliście. Ja do tej pory nigdy nie zgłaszałam swoich zdjęć do konkursów, bo sądziłam, że w takim natłoku pięknych fotografii po prostu nie mam szans. No bo ile potrzeba szczęścia aby wyłoniono jedną fotografię spośród przeszło 4 300?! Ano, wcale nie tak dużo jak się okazuje…. Zgłosiłam trzy moje ulubione zdjęcia, a jedno z nich szczególnie spodobało się jurorom.  Przez kilka dni nie dowierzałam co się stało. Moje zdjęcie zajęło 2, słownie drugie miejsce na ponad 4 tysiące nadesłanych prac! Wspaniałe uczucie, jakże motywujące do robienia tego co się kocha! Teraz jeszcze muszę zagrać w totolotka, ale to chyba za dużo szczęścia naraz. LINK do konkursu.