Baśniowy Plener z Końmi „Winter Stories”

Każdy fotograf plenerowy wie, że zima to czas, który nie pozwala tak bardzo zaszaleć fotograficznie. Światło szybko się kończy no i modelki nie bardzo lubią marznąć. Pod koniec zimy każdy czeka z utęsknieniem na pierwsze ciepłe dni żeby w końcu wyjść z aparatem w teren. Na pewno znacie to uczucie … 🙂


Mam dla Was propozycję – wyrwę Was z tej zimowej monotonii! Pod koniec stycznia, kiedy już odpoczniecie w pełni po poprzednim sezonie i nabierzecie ochoty do działania macie okazję wziąć udział w prawdziwie magicznym zimowym plenerze.
Będzie to plener jednodniowy, spotkamy się rano i będziemy fotografować do końca światła. Przewiduję zapasową liczbę modelek – w razie gdyby któraś zamieniła się podczas sesji w sopel lodu 🙂


W każdej chwili będzie okazja do schowania się w ciepłym pomieszczeniu i napicia ciepłej herbatki.


Miejscem sesji będzie stajnia nieopodal Warszawy – tak, w plenerze wezmą udział nasze konie. Między innymi Djimmer i Elisabeth:


Po sesji, o ile pogoda na to pozwoli usiądziemy wspólnie przy ognisku 🙂

Termin: 27 stycznia 2018r (z możliwością przełożenia jeśli pogoda będzie fatalna)
Miejsce: Pasikonie 1, woj. mazowieckie (niedaleko Puszczy Kampinoskiej)
Cena: 170 zł
W cenę pleneru wliczone są  ciepłe napoje oraz ognisko z przekąskami, praca modelek, wizaż i stylizacje, jak również udział koni i owieczek i ich opiekuna oraz przygotowanie zwierząt do sesji.

P.S. liski widoczne na zdjęciach nie wezmą udziału w plenerze 😉

Baśniowy Plener z Końmi III

Idąc za ciosem trochę spontanicznie zrodził się pomysł zorganizowania kolejnego pleneru. Tym razem tłem do zdjęć miałyby być ruiny zabytkowego pałacuw okolicach Wrocławia. Przewidywana data pleneru to 16 października 2016. Możliwość wstępu na niedostępny z ulicy obiekt zawdzięczam Fundacji Twoje Dziedzictwo.

Fundacja jest organizacją pożytku publicznego realizującą zadania w zakresie ochrony zabytków wraz ze znajdowaniem dla nich nowej funkcji. Jedną z metod, które wywołują kolejne tchnienie życia w opuszczone, często zrujnowane, obiekty jest projekt „Zabytki w obiektywie” – stylizowane plenery fotograficzne, podczas których powstają niecodzienne historie, przepiękne bajki, ze starymi murami, zabytkowymi parkami w tle.

Mam to szczęście, że FTD wybrała mnie abyśmy wspólnymi siłami realizowali wspaniałe sesje fotograficznie, a jednocześnie realizowali cele statutowe w zakresie promocji zapomnianych budowli.

Pierwszym zabytkiem, który chcemy zaprezentować światu na nasz niepowtarzalny sposób jest kompleks pałacowy w Gałowie. Są to ruiny eklektycznego pałacu z XVI w z przynależącymi do niego budynkami gospodarczymi i stajnią otoczone parkiem. Partnerem wydarzenia i obecnym zarządcą pałacu jest IG Fundacja.

Fasada budynku porośnięta jest winoroślą, która właśnie teraz zaczyna przebarwiać się na czerwono. Cały kompleks pałacowy stanowi prawdziwe pole do popisu dla fotografów kochających bajkowe, nieco mroczne klimaty.

Nie może zabraknąć również koni, a dzięki sąsiadującej z pałacem stajni ARDENA, modelkom na plenerze towarzyszyć będą piękne konie TINKERY.

Oprócz koni na plenerze pozować będą Wilczaki Czechosłowackie.

XG3D1844

W drugiej połowie dnia udamy się nad płynącą kaskadami rzekę aby zrobić również zdjęcia w zupełnie naturalnym, ale równie magicznym otoczeniu.

Orientacyjny koszt pleneru to 150 zł/os (bez wyżywienia). Założyłam również na FB wydarzenie, na którym będę na bieżąco dodawać aktualności.
Wpis ma charakter informacyjny, plener odbędzie się jeśli zbierze się grupa przynajmniej 10 osób.

Zgłoszenia proszę kierować pod adres: plenery@annasychowicz.pl.

Przed wysłaniem zgłoszenia koniecznie przeczytaj ZASADY UCZESTNICTWA.

Natalia i Wigo

Marzyło mi się wykonanie romantycznych zdjęć z białym rumakiem i delikatną niewiastą. Uszyłam nawet własnoręcznie do tego celu suknię, z której jestem niesamowicie dumna 🙂 Mimo, że nigdy w życiu nie miałam w ręku maszyny do szycia to suknia przeszła moje najśmielsze oczekiwania!
Będzie dostępna z resztą moich stylizacji do użycia na sesji.
A poniżej Natalia i Wigo.

IMG_0154-2

Baśniowy Plener Fotograficzny

18 czerwca 2016 zapraszam na plener z końmi i modelkami w stylizacjach nawiązujących do mojego portfolio.

Baśniowy Plener Fotograficzny z Końmi to nic innego jak spotkanie fotografów, którzy chcą wziąć udział w staranniej przygotowanej sesji ale nie potrzebują do tego intensywnego szkolenia takiego jak na WARSZTATACH.

Stylizacje są przygotowywane przez naszą ekipę specjalnie na każdy plener , więc fotografowie mają niepowtarzalną okazję do uchwycenia niecodziennych, magicznych kadrów.

Pięknym modelkom towarzyszyć będą konie, a fotografować będziemy w cudownych plenerach Puszczy Bolimowskiej.

Całe spotkanie potrwa około 6 godzin – przez ten czas będzie fotografować modelki z końmi, same modelki oraz konie bez modelek.

Jest to świetna okazja do poszerzenia portfolio!

I termin : 18 czerwca 2016
Miejsce: LKJ TARANT Budy Grabskie k. Skierniewic
Koszt: 350 zł/os
Zgłoszenia: plenery@annasychowicz.pl
Wydarzenie na Facebooku: LINK

 

Po warsztatach

Uff! Przetrwałam, choć to był jeden z najbardziej wyczerpujących weekendów w moim życiu! Oczywiście to takie pozytywne zmęczenie bo warsztaty wypadły wyśmienicie! Do Pasikoni przyjechało 9 wspaniałych, żądnych wiedzy osób – grupa okazała się tak zgrana jakby uczestnicy znali się od lat. Atmosfera była cały czas wspaniała, a humor nas nie opuszczał. Sobotnie zajęcia uwieńczyliśmy ogniskiem.

Warsztaty fotograficzne

Chciałabym w tym miejscu podziękować mojej cudownej ekipie, bez której to przedsięwzięcie by się nie udało – dziewczyny wspierały mnie na każdym kroku.

Nasza stylistka Lucyna, któa wyczarowała dla nas piękne kreacje i dodatki – ta malutka istota przyjechała z plecakiem większym od siebie. Nie mogłam wyjść z podziwu kiedy jak mróweczka dopracowywała stylizacje w przeddzień warsztatów i jak podczas sesji pilnowała, żeby ciuchy leżały na modelkach cały czas idealnie. Mój podziw dla tej energicznej osóbki sięgnął zenitu kiedy Lucyna wyciągneła z plecaka piłę (!!!) żeby upiłować kij, który posłużył nam jako totem szamanki. Ze świecą szukać takiej osoby do współpracy! Na następne warsztaty również zaproszę Lucynę, nie tylko ze względu na jej pokaźną garderobę ale za pozytywną energię, którą zaraża wszystkich wokół 🙂

IMG_0165

Kaya – wybór wizażystki nie był przypadkiem. Miałam już przyjemność współpracować z Kayą i wiem, że jeśli chcę mieć nadzwyczajny, a do tego trwały makijaż to Kaya spełni swoje zadanie w 200%. Zadanie nie było łatwe bo poprosiłam o naprawdę fantazyjny, kolorowy makijaż dla modelki, która grała elfkę. Kaya się tylko ucieszyła, bo jej klientki zwykle zamawiają bardziej stonowany makijaż. Mogła się więc „wyżyć” artystycznie i makijaże były nie tylko zjawiskowe ale idealnie dopasowane do urody modelek jak też stylizacji! Nie musiałam też prosić o doglądanie makijaży podczas sesji bo Kaya cały czas pilnowała i w razie potrzeby przypudrowała tu i tam 😉Bez-nazwy-2

I moje dwie ulubione modelki. Dwa kompletne przeciwieństwa, które idealnie uzupełniały się na sesjach, uzupełniają się zresztą kiedy robimy prywatne sesje 😉 Jedna błękitnooka blondynka o alabastrowej cerze, powściągliwa, pozując ma zaplanowany każdy gest, druga brunetka o piwnych oczach, wulkan energii, jej pozowanie jest ekspresyjne i teatralne. Blondynka jest spokojna, wyważona z uwagą odpowiada na prośby kursantów. Brunetka komletnie wczuwa się w swoje role, czuje się jakby grała na scenie i mimo spontaniczności  jej postacie są tak bardzo realistyczne. Na tyle, że grając postać zjawy wystraszyła mi kursantów … 😉
Jestem niezmiennie zachwycona ze współpracy z obiema modelkami, tym z jaką łatwością potrafią wcielać się w powierzone im role. Towarzyszyły mi zresztą aktywnie już podczas planowanie warsztatów, znały swoje role wcześniej i brały udział w tworzeniu swoich stylizacji.

IMG_0399

Wspólnie stworzyłyśmy naprawdę wymarzoną ekipę i mam nadzieje, że spotkamy się jeszcze kiedyś w takim samym składzie 🙂

Ale oprócz modelek pozował ktoś jeszcze … 🙂
Dwa konie czystej krwi arabskiej Elgaspar i Wigo – znosili cierpliwie naszą ekscytację na ich widok i mimo upału i owadów, które nie dawały spokoju wzbogacili nasze sesje o ten niesamowity koński pierwiastek. Tym bardziej, że większość z nas to osoby absolutnie rozkochane w kopytnych 🙂 Tu należą się wielkie podziękowania dla Agnieszki i Kasi, które przyprowadziły konie i bez mrugnięcia okiem spełniały nasze fotograficzne zachcianki 😉

Warsztaty fotograficzne

 

Najmniejszym ale równie urodziwym modelem był Largo (Lord Largo Domi Pearl) – biały owczarek szwajcarski, który przyjechał dzięki uprzejmości Adriany w zastępstwo innego psa. Szczęście w nieszczęsciu, ale Largo okazał się niezwykle cierpliwym modelem, pozował dzielnie z modelką, a później również z koniem, który swoją drogą nie robił na nim specjalnie wrażenia 🙂 Largo idealnie dopełnił jedną ze stylizacji, wprowadził swoją obecnością cząstkę nieposkromionej wilczej dzikości (wiem jak to brzmi, jeśli ktoś poznał Largo ale …. 😀 )

129192_1199623961_n

Wiem już napewno, że będą następne warsztaty, śledźcie informacje na blogu, na stronie w zakładce BAŚNIOWE WARSZTATY lub na facebooku aby poznać szczegóły!