Współpraca TFP – co znaczy (dla mnie)

Skrót ten w znaczeniu pierwotnym określa umowę między modelką i fotografem, a oznacza dokładnie Time for Prints (czas modelki za odbitki od fotografa). Modelka nie płaci za zdjęcia, ale zdarza się, że fotograf ma z takiej współpracy inne wymierne korzyści. Aktualnie wciąż zdarzają się sesje na zasadach TFP ale modelki otrzymują zwykle zdjęcia w postaci cyfrowej. Do takiego układu mogą dołączyć wizażyści, fryzjerzy oraz projektanci, o ile oczywiście stwierdzą, że warto poświęcić swój cenny czas i materiały czy kosmetyki.

 

Dlaczego o tym piszę?

Mam w głowie milion niezrealizowanych pomysłów i właściwie cały czas szukam modelek do ich realizacji. Większość sesji, które planuję zrealizować pasują do klimatu mojego dotychczasowego portfolio, można więc zauważyć, że nie interesują mnie np sweet focie w dżinsach na środku chodnika – lubię sobie utrudniać życie i staram się każdą sesję chociaż trochę udziwnić.

Dla kogo?

Z racji dość ograniczonego czasu, nie współpracuję z początkującymi modelkami bo taka współpraca to zazwyczaj loteria. uda się, czy się nie uda…? TFP z założenia ma się udać 🙂
Szukam w ludziach emocji, fotografuję emocje, emocje ubrane w ładne ciuszki, ale podstawową rzeczą jaką musi umieć moja modelka to gra mimiką i mową ciała. Potrafisz udawać orgazm na zawołanie i posiadasz giętkość pantery? Możesz przejść dalej 🙂

Warsztaty z VOODICAi TENDERE

Stylizacja

Jak już pisałam nie interesują mnie focie w dżinsach i trampkach na środku ulicy. Ciuchy do każdej sesji dobieram z wielką uwagą i jestem przy tym bardzo wybredna. Inspiruję się motywami folkowymi (słowiańskimi, wikińskimi, indiańskimi) i fantasy, najchętniej zabieram moje modelki w tzw krzaki, przyodziane w zwiewne suknie, bluzki z odkrytymi ramionami i wianki z kwiatów. Z drugiej strony lubię też czarno-białe surowe fasziony, rock’n’roll i ten charakterystyczny grymas na twarzy modelki…

Od czasu do czasu lubię zrobić zdjęcie w nieco elegantszej formie, z ładną, klasyczną architekturą w tle. Bez krzaków i bez plastikowo-szklanej nowoczesności.

Łóżkowo-podłogowe.

Bielizna i nagość zakryta w wersji dla grzecznych i niegrzecznych dziewczynek.

  • sensualne, pastelowe w ramach ogólnie przyjętej przyzwoitości
  • erotyczne, emocjonalne, brudne z nutką bdsm

Warunek – musisz mieć kawałek własnego łóżka, ściany, podłogi.

Zwierzęta

Pierwotna więź człowieka ze zwierzęciem to mój temat must have. Poszukuję nieustannie zwierzątek wszelkiego gatunku, a zwierzolubna modelka z własnym zwierzątkiem to już w ogóle marzenie. Psy, koty, kopytne, robale, przyjmę wszystko <3

Tak mniej więcej wyglądają moje sugestie, można je dowolnie modyfikować i uzupełniać.
Jeśli czujesz ten klimat i czujesz się na siłach wziąć udział w sesji na poziomie tych, które już zrobiłam to napisz do mnie.